walka z otyłością

Zarzut słabej woli

Najbliżsi, którzy martwią się o nasze zdrowie, straszą nas zdrowotnymi konsekwencjami coraz większej wagi, często wyrzucają nam brak silnej woli.

„Gdybyś chciała to byś schudła”

„Weź się na wstrzymanie, musisz to jeść?”

„Przecież to wcale nie jest takie trudne, wystarczy TYLKO mniej jeść”

„No spróbuj, przecież tyle osób schudło, tobie też się może udać”

To nas boli, czujemy się niezrozumiani, zaszczuci, zamykamy się coraz bardziej w swoim świecie, budujemy barykadę z jedzenia. Ludzie zdrowi jedzą, aby żyć. My żyjemy, aby jeść. Kieruje nami inny rodzaj głodu, którego oni albo nie znają, albo potrafią zaspokoić w inny sposób.

Bywa, że reagujemy przygnębieniem, kiedy słyszymy jak łatwo (niektórym) kontrolować jedzenie, słuchać swojego żołądka a nie emocji, zrzucić nadprogramowe kilogramy. Odmówić sobie przyjemności jedzenia.

Różnica między osobą zdrową a taką, która ma problem z jedzeniem nie leży tylko w kwestii słuchania swojego żołądka i sięgania po pożywnie wyłącznie w przypadku odczuwania głodu. Jedzenioholik ma to do siebie, że rozpatruje tę czynność w kategorii uczynku dobrego i złego. Osoba chora wiąże jedzenie z uczuciem winy – stąd wynikają liczne próby zerwania z nałogiem. Próby zakończone porażką, po których następuje niezwykle surowa ocena samego siebie. I ponowne poddanie się wewnętrznemu przymusowi jedzenie z nierozłącznym i przytłaczającym poczuciem winy.

Dodaj komentarz