Walka z nadwagą

Uzależnienie od jedzenia jest CHOROBĄ!

Uzależnienie od jedzenia zadaje się być szczególnie krepującym, zawstydzającym. Ciężko przyznać się (nawet przed samym sobą), że jedzenie, zwykły batonik, kawałek pizzy tyle dla nas znaczy i w wręcz magiczny sposób może wpływać na nasze zachowanie. Większość z nas na pewno ma poczucie, że osoby uzależnione od alkoholu czy narkotyków w swojej chorobie zdają się być bardziej „normalne”. Uzależnienie od jedzenia, komuś z zewnątrz w końcu może wydać się co najmniej dziwne.

Może nas przytłaczać wrażenie, że problem z alkoholem, narkotykami jest bardziej akceptowany. W końcu to substancje, które mają możliwość zmiany świadomości, dają chwilowy „odlot”. Od tego faktycznie można się uzależnić, ale jak możliwe jest uzależnienie od zwykłego jedzenia? Co więcej, wśród sławnych i cenionych artystów, polityków znajdziemy wielu alkoholików i narkomanów. Osoby popularne, które otwarcie przyznały, że mają problem z jedzeniem możemy policzyć na palcach jednej ręki.

Pierwszym krokiem do wyleczenia jest zaprzestanie myślenia o sobie w kategorii „zły”.

Musimy porzucić myślenie, że jedzenie posiada moc, która sprawia, że jesteśmy dobrzy lub źli.

W Polsce jeszcze ciągle spotykamy się z opinią, że ludzie otyli są „gorsi”, „słabsi”, mniej doskonali. Nie traktuje się ich jako chorych, którzy mimo szczerych chęci zwyczajnie nie są w stanie uporać się ze swoim demonem. Należy zerwać z myśleniem o wadze jako kryterium wartościującym ludzi!!! To, że ktoś jest otyły nie znaczy, że jest gorszy. To, że ktoś jest wychudzony, bo cierpi na anoreksję nie znaczy, że jest gorszy!

Problem nie leży w samej ilości kilogramów tylko w naszym stosunku do jedzenia. Musimy porzucić liczenie kilogramów. Musimy skupić się na przede wszystkim na naszym stosunku do jedzenia. To jego zmiana ma być dla nas priorytetem a nie zrzucanie kilogramów (które będzie miało miejsce „przy okazji”).

Dodaj komentarz